Skip to content
Czas tysiaca wszechswiatow — czesc 2

A co, jeśli nie jesteś tylko odbiorcą rzeczywistości, która dzieje się wokół Ciebie?

Co, jeśli masz wpływ na to, którą z możliwych dróg wybierasz - ale wcale nie wystarczy do tego pozytywne myślenie, afirmowanie i wyobrażanie sobie lepszego świata?

W pierwszej części „Czasu tysiąca wszechświatów” opowiadałam Wam o czasie przejścia, wielości rzeczywistości i Efekcie Mandeli. Tym razem idziemy krok dalej. Od teorii przechodzimy do praktyki, bo można bardzo dużo wiedzieć o świadomości, zmianie i nowych liniach rzeczywistości, a mimo to nadal nieświadomie oddawać komuś innemu ster.

W tej części przyglądamy się temu, co właściwie tworzy naszą rzeczywistość. Nie jest to sama myśl. Potrzebne jest połączenie myśli, słowa, uczucia i czynu. To, czemu dajemy uwagę, jakie decyzje podejmujemy i co później robimy z nimi w materii, wyznacza kierunek, w którym zmierzamy.

W tym odcinku opowiadam Wam między innymi o tym:

  • – Czym jest Efekt Głupca: dlaczego humor, lekkość i nienadawanie wszystkiemu ogromnej ważności mogą pomóc nam nie dać się zahipnotyzować lękiem i chaosem otaczającego świata.
  • – Dlaczego sama myśl nie wystarczy: rzeczywistość tworzymy poprzez połączenie myśli, słowa, uczucia i działania. Wybrany świat trzeba również budować w materii – poprzez pracę, relacje, twórczość, wychowywanie dzieci i życie zgodne z własnymi wartościami.
  • – Co tak naprawdę robimy ze swoją uwagą: dlaczego nie chodzi o odcinanie się od trudnych informacji, ale o świadome decydowanie, czemu pozwalamy kształtować nasz wewnętrzny świat.
  • – Jak przejść od konsumenta do twórcy: i dlaczego tworzenie własnego świata nie zaczyna się od jednego wielkiego wydarzenia, lecz od bardzo konkretnych, codziennych wyborów i działań.

W materiale dzielę się również 10 praktycznymi zasadami, które mają pomóc przejść przez czas zmiany bardziej świadomie – od określenia, jaki świat właściwie chcemy budować, przez pilnowanie własnej uwagi i myśli, aż po powrót do natury, korzeni i realnego działania.

Nie chodzi więc o to, żeby zamknąć oczy na świat i powiedzieć: „to mnie nie dotyczy”. Chodzi o coś zupełnie innego – widzieć, co się dzieje, ale nie oddawać temu całej swojej świadomości. Stać mocno na ziemi i jednocześnie pamiętać, dokąd chce się iść.

Jak drzewo podczas wichury: mocno zakorzenione, skierowane ku górze, ale na tyle elastyczne, żeby się nie złamać.

👇 Obejrzyjcie drugą, praktyczną część „Czasu tysiąca wszechświatów”:

Shopping cart