Przejdź do treści

Po co nam wyższa jaźń, dusza i osobowość?

Często pojawia się pytanie dlaczego mamy 3 jaźnie, po co nam wj, dusza i osobowość? Dlaczego nie możemy mieć jednej stałej jaźni, a jesteśmy tak „podzieleni”, o co chodzi z tymi gęstościami? Dlaczego wj nie może badać gęstości duszy, a dusza gęstości osobowości? No i w końcu dlaczego tak ważne jest to, żeby wszystkie 3 jaźnie były ze sobą scalone i ze sobą współpracowały?

Szukałem sposobu żeby jak najprościej, najbardziej zrozumiale przekazać to osobie, która nie ma pojęcia o duszach i wyższych jaźniach. yślałem, myślałem i w końcu skleiło się to dla mnie w jedną całość. Tutaj trzeba użyć swojej wyobraźni oraz samemu to w pewien sposób analizować i interpretować, bo użyłem tutaj masy przenośni. Jeśli coś będzie niejasne, to piszcie, a rozwinę myśl.

Uznałem, że dobrym odniesieniem dla zrozumienia tematu będzie tutaj spojrzenie na nasze jaźnie i źródło jak na kosmos, wszechświat. Oczywiście na początku nie było ani wszechświata, ani galaktyk, ani planet. To, co tutaj opisałem jest spojrzeniem z chwil obecnej, z teraźniejszości, jednak uznałem, że będzie to najbardziej obrazowe i zrozumiałe w tej właśnie formie.
Na poziomie źródła, w 13 gęstości, widzimy wszechświat jako całość, jest ogromny, ale nie widzimy co on zawiera, co tam można zrobić. Widzimy całość, obejmujemy go całkowicie wzrokiem, ale z tej perspektywy nie jesteśmy w stanie dojrzeć nawet galaktyk, a jedynie pojedyncze punkciki – powiedzmy coś takiego:
No i teraz tak. Jeśli chcemy cokolwiek sprawdzić, co ten kosmos zawiera, to musimy wejść w ten wszechświat, dosłownie zejść ze źródła do poziomu wyższej jaźni żeby znaleźć się w tym kosmosie. No i tak oto wydziela się wyższa jaźń, która chce sprawdzić czym ten kosmos jest, co tam można robić i jak on właściwie wygląda.
Ok jesteśmy na poziomie wyższej jaźni, widzimy wszechświat jako całość, widzimy galaktyki, gwiazdy, całą masę możliwości i perspektyw:

galaktyki
Mamy już pewne odniesienie co i gdzie się znajduje, jak się ma jedno do drugiego, ale nic z tym nie możemy zrobić. Widzimy całościowo, widzimy jak poszczególne galaktyki odnoszą się do siebie, jak wobec siebie są położone. Do tego każda poszczególna wyższa jaźń widzi ten wszechświat z innej perspektywy, pod innym kątem, dostrzega coś innego, dlatego tak ważne jest to aby przed każdą ważniejszą (globalną) zmianą wszystkie wyższe jaźnie doszły do pewnego porozumienia, aby wszystkie były zgodne co do konkretnego planu.
Rodzą się więc kolejne pytania. Co zawierają te galaktyki? Co się w nich znajduje? Co tam można zrobić? Jak z nich korzystać, jak się odnieść do tego, co znajduje się wewnątrz nich? Z poziomu wyższej jaźni nie widzimy co zawiera galaktyka, widzimy ją z pewnej odległości, widzimy inne galaktyki, ale nie widzimy co konkretnie one zawierają, w tym celu trzeba kogoś tam wysłać, dosłownie zaniżyć swoje wibracje (zbliżyć się i wejść do galaktyki).
No i tak oto powstaje dusza, która jest już w stanie przemieszczać się po tej galaktyce, widzi zawierające ją gwiazdy, układy planet, pasy asteroid, widzi jak one mają się wobec siebie, w jakim są ułożeniu, ustawieniu względem siebie

Po co nam wyższa jaźń, dusza i osobowość?
Dzięki temu jest już w stanie zrozumieć pewne schematy, prawa, które nimi rządzą, a przy scaleniu z wyższą jaźnią i prawidłowym przepływie informacji góra-dół, rozumie to w pojęciu całościowym (wyższa jaźń) oraz bardziej szczegółowym (dusza). Wie już jak konkretny układ planet ma się do całej galaktyki i konkretnej galaktyki do całego wszechświata. Teraz tylko tak… no widzi planety, widzi układy, ale nie jest w stanie jednoznacznie stwierdzić co się dzieje na tych planetach, co tam jest na tych małych, okrągłych obiektach, które krążą sobie wokół gwiazdy. Jak bardzo by swojego wzroku nie wytężała, to nie będzie w stanie jednoznacznie stwierdzić co tam się dzieje. Także żeby zbadać sobie konkretną planetę, musi jeszcze bardziej się do niej zbliżyć (zaniżyć wibracje) i stworzyć sobie osobowość (wcielić się) żeby zbadać tą konkretną planetę, w tym konkretnym układzie, w określonej konfiguracji (np. jak faktycznie wygląda relacja z inną duszą w praktyce).

Także na tym etapie mamy wj>dusza>osobowość. Przy scaleniu widzimy jak konkretna sytuacja na konkretnej planecie (osobowość) ma się do całej galaktyki (dusza) i jak relacja pomiędzy galaktykami ma się do całego wszechświata (wj).
Teraz tak. Kiedy zasiadamy do sesji to najważniejszym punktem jest scalenie z jaźniami. Jest to niezmiernie ważne, ponieważ tylko w ten sposób jesteśmy w stanie zrozumieć przyczyny zaistniałej sytuacji, odnaleźć sens danego układu, dlaczego weszliśmy w taką, a nie inną relację, skąd to się wzięło, co chcieliśmy sprawdzić? Jeśli jesteśmy zawieszeni tylko na osobowości i dzieje nam się krzywda, a nie mamy kontaktu z duszą, to jak bardzo byśmy się nie starali, nie zrozumiemy dlaczego weszliśmy w taką relację, możemy sobie owszem przypomnieć, że teraz cierpię, bo kilka wcieleń temu ktoś mnie męczył (pakiet z podświadomości) i mam teraz uraz. Mogę tej osobie wybaczyć, ale co mi to da, że wybaczyłem skoro nie mam pojęcia po co on to robił, dlaczego chciałem żeby taka sytuacja miała miejsce. Dlatego też muszę na to spojrzeć szerzej z poziomu duszy (galaktyki). Wtedy dopiero jestem w stanie zrozumieć sens danego zachowania, układu, umowy pomiędzy duszami. Czasami się zacinamy w sesji i prosimy wyższą jaźń o inspirację (wysyłamy do niej impuls żeby dostać odpowiedź, która nas naprowadzi na pierwotną przyczynę danej sytuacji). Robimy to dlatego, że dzięki jej wsparciu (która wysyła do nas impulsy z góry) kanałem miłości leci impuls zawierający informację potrzebną do zrozumienia danego tematu całościowo, a co za tym idzie, wyciągnięcia wniosków, wyrównania energii i uwolnienia. Także podczas scalenia w trakcie sesji, kiedy pracujemy nad danym tematem mamy wgląd zarówno w to, co się dzieje na poziomie osobowości (na danej planecie), jak ma się to do duszy (galaktyki) i jak to, co się dzieje w danej galaktyce ma się do wyższej jaźni (wszechświata). Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby energia leciała od góry do dołu wyższa jaźń>dusza>osobowość, ale jak dotrze na sam dół do osobowości, żeby leciała również dół-góra osobowość>dusza>wyższa jaźń. W momencie kiedy zawieszamy się na danym obciążeniu, wzorcu, krzywdzie, wtedy powstaje zator i energia płynąca z góry zostaje zblokowana np. na poziomie osobowości (na danej planecie), wywołując wszelkiej maści objawy jak np. choroby, bolesne emocje czy wspomnienia. Możemy chodzić do bioenergoterapeutów, masażystów czy innych lekarzy, którzy nam przeczyszczą ten zator, rozrzedzą i usuną zbrudzoną energię, co może być pomocne przy ruszeniu tego dalej, ale dopiero wtedy, kiedy zrozumiemy przyczynę danej sytuacji, wtedy będziemy w stanie ostatecznie pozbyć się tego zatoru rozpuszczając go, przywracając prawidłowe krążenie energii góra-dół i dół-góra.

 

Na zakończenie chciałbym jeszcze raz zaznaczyć, że pojęcie wszechświata, galaktyki i planety jest tutaj przenośnią, która ma na celu pomóc w zobrazowaniu tego jak działają gęstości subtelne i jak poszczególne jaźnie mają się do siebie. Nie chodzi o to, że dusze i wyższe jaźnie są „gdzieś tam daleko” czy wysoko w pojęciu fizycznym. Należy patrzeć na nie z perspektywy wyższych gęstości, wyższych wibracji. Czyli w tym artykule im „dalej” od danej planety, tym wyższa gęstość tj. ziemia to osobowość, galaktyka, w której jest ziemia to dusza, a spojrzenie na galaktykę z poziomu wszechświata to poziom wyższej jaźni.

 

Authors: Piotr Kmieć

Więcej… http://www.rozmowyzduszami.pl/podstawy/po-co-nam-wyzsza-jazn-dusza-i-osobowosc?utm_source=rss&utm_medium=rss&utm_campaign=po-co-nam-wyzsza-jazn-dusza-i-osobowosc

Strona na facebook: https://www.facebook.com/RozmowyZDuszami

Koszyk