Przejdź do treści

Technika odcinania podłączeń przy użyciu symbolu nieskończoności

Pomysł i rdzeń tej medytacji pochodzi z rosyjskiej psychotronicznej szkoły DEIR Dimitrija Wereszczagina, aczkolwiek przez parę lat doświadczeń z tego typu zjawiskami, nieco tę medytację zmodyfikowałam, tak by mogły ją wykonywać osoby bez szkolenia DEIR, a żeby pozostawała ona skuteczna.
Do tego celu musiałam połączyć tradycje z różnych kontynentów, w tym miksie występują Rosja i Haiti…

dla tych, którzy na moje zajęcia nie chadzają tłumaczę po co to i na co:

Jesteśmy od groma zapasożyceni, zarówo w środku pasożytami biologicznymi (robalami takimi jak tasiemiec, glisty ludzkie etc…) i ponieważ rzeczywistość zawsze odzwierciedla samą siebie (taką już ma fraktalną naturę) to na poziomie energetycznym również jesteśmy zapasożyceni – robalami z astralu najróżniejszego rodzaju, wyglądu, rozmiaru i siły, ale na tym nie kończy się zoologium pasożytującej na nas siczy, bo dołączają do tego duchy osób zmarłych, żywi ludzie, egregory itd itp, no i do tego sami sobie dowalamy nawzajem..na wiele sposobów. Aż dziw, że zostaje z tego jeszcze jakakolwiek energia życiowa na funkcjonowanie.

Higiena na poziomie energetycznym jest tak samo ważna jak ta na poziomie fizycznym, ci którzy o tym wiedzą mają wiele sposobów na oczyszczanie się z tych wszystkich energetycznych wpływów. Poniższa medytacja jest właśnie jednym z takich sposób, tylko ten sposób jest, no cóż, powiedzmy delikatnie – bezwzględnie skuteczny…

no więc zaczynamy

Po pierwsze podstawy, czyli zapewnij sobie odgrobinę prywatności oraz świętego spokoju. Usiądź (najlepiej w siadzie skrzyżnym lub lotosie) jak to trudne, krzesło też będzie dobre – ważne, żeby Twój kręgosłup był idealnie prosty

Nie będę bawić się tu w dokładne tłumaczenie co się dzieje w trakcie tej medytacji, ani jak należy kierować strumieniami energii w ciele i poza nim.
Zakładam, że nie masz doświadczenia, więc starczyć Ci będzie musiała Twoja wyobraźnia i oddech.. Co paradoksalnie oznacza to samo, jakbym powiedziała, “wybacz, masz tu Sezam, musi Ci starczyć na drobne wydatki”

No więc głównie zajmujesz się tu wyobrażaniem jak przez Ciebie przepływa strumień powietrza i energii, aczkolwiek, nie będzie on płynął tymi dziurami co normalnie…
I z jednym jeszcze musisz się pogodzić – to nie tylko Twoja wyobraźnia, to co będziesz robić będzie się dziać naprawdę, nawet jeśli masz co do tego jakiekolwiek wątpliwości.

[dropcap cap=”1″]Wyciszenie myśli.
Najpierw skupiasz się tylko i wyłącznie na swoim oddechu. Po prostu go obserwujesz przez 3 do 5 minut. To pozwoli wyciszyć cały zgiełk i harmider, który zazwyczaj nosimy w głowie.[/dropcap]

[dropcap cap=”2″]Naenergetyzowanie ciała.
Kiedy Twoje myśli są już wyciszone przenieś swoją uwagę na szczyt głowy. I dokładnie przez sam czubek swojej czaszki, przez ciemiączko weź naprawdę głęboki wdech, wciągając tamtędy strumień energii do swojego ciała. Jeśli chcesz możesz tej energii nadać w myślach jakiś kolor, np złoty, ale może ona być również całkowicie bezbarwna – to zależy od Ciebie. Oddychasz w ten sposób kilka minut. Po tym czasie Twoje ciało przepełni się energią wdychaną przez ciemączko niczym kielich. Gdy poczujesz, że Twój kielich jest już pełen, możesz przejść do następnego etapu.[/dropcap]

[dropcap cap=”3″]Symbol nieskończoności.
Teraz przenieś swoją uwagę na środek czoła. Na miejsce przecięcia linii brwi z linią pośrodkową ciała. Dokładnie na to miejsce, gdzie po drugiej stronie czaszki na małej półeczce kostnej zwanej czule siodełkiem tureckim spoczywa bordowa i kształtna jak fasola Jaś Twoja szyszynka. Teraz przenieś swoją uwagę 5 cm do przodu od tego miejsca (czyli przed swoje czoło) i zacznij wizualizować tu symbol nieskończoności. Zrób to dobrze i należycie, bez niecierpliwego pośpiechu, to ma być dobrze zwizualizowany kształt symbolu nieskończoności.[/dropcap]

[dropcap cap=”4″]Aktywizacja symbolu.
Aby coś działało musi mieć na to niezbędny zasób energii – to oczywiste. Te same zasady obowiązują również w światach energii wysublimowanych i jak najbardziej tyczą się wszystkich myślokształtów (czyli tego co sobie wyobrażamy). Więc aby symbol zadziałał oprócz jego stworzenia trzeba go naenergetyzować.
Teraz przenieś swoją uwagę na splot słoneczny i weź tamtędy porządny, głęboki wdech, tak żeby aż Ci zawirowało w jelitach. Tę energię przekieruj mentalnie do góry, niech strumień wdechu płynie aż do środka Twojej czaszki. Tam zaginasz strumień pod kątem prostym i przekierowujesz go prosto na środek czoła. Wtedy robisz głęboki wydech, wydmuchując w myślach strumień powietrza przez swoją szyszynkę i Ajnę (czyli czakrę tzw czeciego oka, które tam na poziomie energetycznym sobie jest). Wydmuchujesz ten strumień prosto na dyndający przed Twoim czołem symbol nieskończoności.  Oddychasz tak ładnych parę minut. Aż ma się rozżarzyć.[/dropcap]

[dropcap cap=”5″]Programowanie symbolu.
Kiedy symbol jest już dobrze naładowany należy go zaprogramować, aby wiedział dokładnie jaką rolę ma pełnić. Jednak mimo iż słowo “programować” kojarzy się z komputerami, to nie chciałabym wprowadzać mylnego wrażenia, że praca z tym symbolem jest tak prymitywna jak praca z komputerem. Komputerom trzeba podawać wszystkie zmienne i informatycy z takim stażem pracy jak ja, dobrze wiedzą jak to jest żmudne i mozolne. Wszechświat energii subtelnych jest znacznie bardziej “user friendly”, znacznie bardziej elastyczny i och , że takich rzeczy to nie mają nawet w “erze”.
No więc tu programowanie ogranicza się do JEDNEGO rozkazu
np takiego: “oczyść moje ciało dokładnie ze wszystkich podłączeń, wszystkich pasożytów energetycznych i wszystkiego co mnie zaburza”[/dropcap]

[dropcap cap=”6″]Ustawienie na pozycji.
Teraz symbol nieskończoności już wie po co został stworzony. Musisz go właściwie umiejscowić na swoim ciele, aby zaczął procedurę czyszczenia i odcinania.
No więc w myślach przesuń symbol pod swoje stopy i rozciągnij go nieco, tak aby rozmiarem pasował dokładnie do rozstawu Twoich ramion. Tak ustawiony symbol, automatycznie zacznie poruszać się w górę Twojego ciała, sunąc tuż przy powierzchni skóry. W super inteligentny sposób “golić” będzie on Twoje ciało ze wszystkich energetycznych kanałów popodłączanych do Ciebie.Nie musisz śledzić go wzrokiem. W zasadzie w tym momencie możesz już przerwać medytację. Twoja rola się tu skończyła. Symbol sam przeskanuje Twoje ciało i sam po odpowiednim czasie zsunie się przez Twoją głowę. Nie musisz się przejmować zanieczyszczeniem środowiska – symbol jest biodegradowalny – po skończonej pracy rozkłada się do prostych rozbłysków fotonów w jonosferze.[/dropcap]

 

 z nieskończonymi pozdrowieniami
Monika

 

Koszyk