Przejdź do treści

Aleksandra W.

W listopadzie 2012 przeszłam załamanie nerwowe spowodowane ciągnącą się za mną depresją. Moje życie osobiste i zawodowe zawaliło się, wszystko straciło sens. Przestraszona pogarszającym się stanem własnej psychiki zwróciłam się o pomoc do psychiatry i psychologa. Postawiono diagnozę nawrotowej depresji i syndromu DDA, zalecono farmakologię(antydepresanty) i psychoterapię.  Z obawy przed dużą  ilością skutków ubocznych postanowiłam spróbować alternatywnych metod.  Trafiłam na zajęcia prowadzone przez Monikę Burzyńską. Już pierwsze zajęcia z wizualizacją zrywania kajdanów w celu pozbycia się ograniczeń dodały mi sił i zmotywowały do walki o siebie.  Kolejne tygodnie i kolejne zajęcia przynosiły ukojenie, zrozumienie, energię i jednocześnie wyciszenie. Nawet psychiatra był pełen zdumienia gdy w grudniu na wizycie kontrolnej zauważył dużą poprawę, a ja oświadczyłam iż nie przyjmuję leków.  Nie tylko uporałam się z depresją, znacząco podniosła się moja samoocena i kondycja psycho-fizyczna. Zaczęłam realizować się na wielu płaszczyznach. Uśmiech mnie nie opuszcza. 

Aleksandra W.

Koszyk