"Istnieje tylko jedno dobro - WIEDZA, oraz tylko jedno zło - IGNOROWANIE WIEDZY".

- Sokrates

płukanie ust olejemPo raz pierwszy o płukaniu jamy ustnej olejem dowiedziałam się czytając książkę M. Tombaka "Czy można żyć 150 lat?". Tombak pisze, że ssanie oleju pozwala nie tylko utrzymać higienę w jamie ustnej ale także pomóc w wielu chorobach: "ssanie oleju można stosować w leczeniu zapalenia żył, chronicznej anemii, paraliżu, egzemy, obrzęków, chorób żołądka, jelit, serca, układu krwionośnego, nowotworów, chorób stawów i wielu innych, mniej poważnych, lecz dokuczliwych niedomagań", potem znów u J. Słoneckiego: "bardzo często w jamie ustnej oraz przylegających do niej przestrzeniach czaszki zalega martwicza tkanka będąca pożywką dla bakterii, głównie paciorkowców i gronkowców, a także pasożytów, z grzybem Candida albicans na pierwszym miejscu. Nie może zatem dziwić, że rejon jamy ustnej często bywa pierwotnym źródłem zakażenia ważnych organów wewnętrznych. Ssanie oleju jest doskonałym sposobem usunięcia tej patologii."
Człowiek się naczytał i chciał spróbować. Wyglądało to niespecjalnie ponieważ sam smak oleju jest niezbyt przyjemny...

Kilka rad na pierwszy raz:
•  na początku warto brać do płukania małą dawkę oleju,
• dodawać do oleju kilka kropel cytryny albo jakiś sok (domowej roboty:-), aby zabić smak oleju,
• używać przy pierwszych podejściach oleju lepszego gatunkowo, albo nawet samej oliwy. Słonecki pisze, że najlepszy jest olej słonecznikowy, nawet taki z plastikowej butelki. Olej się wypluwa, więc nie musimy wydawać dużych pieniędzy na kupno czegoś super, ekstra zdrowego.

Dlaczego warto płukać usta olejem?

"W ciągu 30 minut jamę ustną omywa 3 i 1/2-4 litra krwi. Olej roślinny dobrze absorbuje (wchłania) substancje. W przypadku kuracji, olej absorbuje substancje toksyczne, znajdujące się w organizmie".
A co najlepsze ta metoda jest prosta, bezbolesna i absolutnie nieszkodliwa ;-).
"Metodę tą można stosować dowolnie długo, dopóki nie odczujecie rześkości, energii, spokoju, nie powróci zdrowy sen i dobra pamięć. Kwestię, jak długo należy stosować ssanie oleju, każdy powinien rozstrzygnąć sam, biorąc pod uwagę stan własnego zdrowia. Ludzie zdrowi i dzieci mogą również stosować tę metodę w celach profilaktycznych przez 2 tygodnie. Najlepsze wyniki można osiągnąć, jeśli ta kuracja jest stosowana na co dzień w ciągu 1 do 6 miesięcy".

Add a comment

marihuana jako lek

Od lat wiadomo, że marihuana jest pomocna w terapii antynowotworowej. Pomaga znosić chemoterapię zwiększa łaknienie i przeciwdziała wychudzeniu groźnemu dla zdrowia leczonej osoby. Poprawia tez ogólne samopoczucie chorego. Ostatnio w warunkach laboratoryjnych potwierdzono, że marihuana skutecznie powstrzymuje rozwój wielu rodzajów nowotworów a co najmniej dwóch (tyle badań widziałem) leczy. Chodzi o jeden rodzaj raka szczęki i jeden z rodzajów raka piersi. Na razie nie wykonano prób leczenia tych typów raka na ludziach. Lecznicze właściwości marihuany są znacznie szersze. Leczy stwardnienie rozsiane, jaskrę, adhd, alzheimera, autyzm, przeciwdziała zapaleniom, działa przeciw depresyjnie na zdecydowaną większość pacjentów, leczy jadłowstręt w tym anoreksję. Wiele innych chorób i przypadłości.

Marihuana zabija raka

Tetrahydrokannabinol (THC), psychoaktywny składnik marihuany, zabija komórki najbardziej złośliwego raka mózgu - glejaka wielopostaciowego - informuje serwis internetowy Eurekalert.

Guillermo Velasco wraz z kolegami z Complutense University w Hiszpanii odkryli, że THC powoduje śmierć różnego rodzaju komórek nowotworów mózgu w hodowli laboratoryjnej. Naukowcy zaobserwowali, że komórki giną w procesie autofagii. To rodzaj śmierci, w której komórki same niszczą obumarłe lub uszkodzone elementy swojej struktury.

Następnie autorzy pracy badali myszy chore na guzy mózgu typowe dla ludzi i wykazali, że THC zabija komórki nowotworowe w procesie autofagii. Tetrahydrokannabinol podano śródczaszkowo również dwóm pacjentom chorym na glejaka wielopostaciowego, najbardziej złośliwy z nowotworów mózgu i zaobserwowano obumieranie komórek guza.

Add a comment

Żyworodka pierzasta - roślinna apteczka w jednym

Żyworódka Pierzasta (Kalanchoe Daigremontiana)- roślina lecznicza, znowu grubosz (Crassulaceae), tym razem z Madagaskaru
eh te grubosze mają w sobie to coś... leczniczego
Bo znowu Żyworódka tak jak opisywany przeze mnie wcześniej Rojnik jest super arcy mega uzdrawiającą rośliną, o właściwościach nieco zbliżonych do Aloesu, aczkolwiek od Aloesu Żyworódka nieco silniejszą jest w błogosławiennym swym działaniu i nieco więcej zastosowań ma. To taki roślinny eko-bio-antybiotyk :)

Co niezrozumiałe dla mnie, fachowa literatura zielarska notorycznie Żyworódkę po macoszemu traktuje, czasami w ogóle nie uwzględniając jej w spisach roślin leczniczych ( a powinna być na pierwszym miejscu!, więc wygląda to na działanie specjalne systemu)

A Żyworódka ze względu na swoje walory lecznicze powinna znaleźć się w każdym domu.
Add a comment

Aloes

Jego zielone liście z rzędami kolców po bokach przypominają agawę i kaktusy, ale to odrębny gatunek. Aloes jest znany ludzkości od pradziejów. Jego sok o konsystencji żelu doskonale nawilżał skórę w pustynnym klimacie. Piękną skórę zawdzięczała mu ponoć Kleopatra, królowa Egiptu. Wzmianki o aloesie są w Biblii. Przekrojone liście stosowano jako opatrunek dla rannych, w wojnach toczonych na Półwyspie Arabskim i północnej Afryce. Ojczyzną aloesu jest Afryka Południowa, ale rośnie we wszystkich suchych, gorących krajach. Obecnie aloesy są uprawiane w krajach śródziemnomorskich, na Krymie, ale także w Ameryce i Japonii. W Polsce aloesy drzewiaste rosną w szklarniach (w Klęce pod Poznaniem), a ich piękne kwiaty pojawiają się w lutym.

Od dawna znano jego skuteczność w leczeniu chorób skóry oraz właściwości przeczyszczające. Spośród znanych ponad 360 gatunków aloesów, obecnie wykorzystujemy trzy, a surowcem farmaceutycznym jest alona, wysuszony sok. Z aloesu uzbrojonego (Aloe ferox), pozyskuje się leki o działaniu przeczyszczającym, z aloesu drzewiastego (Aloe arborescens) preparaty wzmacniające system odpornościowy, natomiast aloes zwyczajny (Aloe vera) jest składnikiem kosmetyków.

Add a comment

kregoslup

Kręgosłup jest podstawą architektonicznego bioszkieletu naszego ciała. Sprawia, że spora część nas (czyli nasz tułów) zgrabnie trzyma się w całości, utrzymując przy tym postawę tzw spionizowaną.
Do tego jeszcze jest giętki, mamy w nim od 33 do 34 szczególnych silnych kości w kształcie małych krążków, połączonych stawami, dzięki którym możemy się schylać, wyginać i robić salta.

Owszem nauczono nas, że jeśli będziemy kręgosłup trzymać krzywo to w końcu dostaniemy garba, ale nikt nas za bardzo nie uczył, że ułożenie kręgosłupa wpływa bezpośrednio na nasz psychiczny stan.
Pierwszy raz dowiedziałam się o tym od tybetańskiego Rimpocze (nauczyciela), który zwrócił moją uwagę na szyjny odcinek kręgosłupa. Mówił, że jego ułożenie bardzo silnie wpływa na psychiczny stan emocjonalny danej osoby.

Add a comment