"Istnieje tylko jedno dobro - WIEDZA, oraz tylko jedno zło - IGNOROWANIE WIEDZY".

- Sokrates

smieci artMuszę poczynić bardzo poważną adnotację na temat pracy z czakrami, gdyby komukolwiek ta kwestia gdzieś uciekła. Mówiłam już o tym wielokrotnie, ale powtarzania nigdy za dużo.

Jeśli, którekolwiek z Twoich centr energetycznych jest zamknięte lub pracuje nieprawidłowo, to pierwszym efektem pracy z nim będzie uwolnienie wszystkich energo-informacyjnych śmieci, ograniczających kodów i przekonań opartych na lęku - wszystkie w temacie odpowiadającym działaniu danej czakry. Np. w przypadku pierwszej czakry - Muladhary, zostaną uwolnione wszystkie lęki i obawy egzystencjalne, lęk o przetrwanie, o poradzenie sobie w materii i z materią ( w formie pieniędzy chociażby).

Energia, która płynie przez twoje ciało, wydobędzie na światło dzienne te ukryte kwestie, które przejęły nad twoim życiem kontrolę. Mimo że zetknięcie się z tymi głęboko ukrytymi, wewnętrznymi przekonaniami może stanowić spore wyzwanie, to przynosi ono także uwolnienie się od krępujących cię ograniczeń.

Zawsze tak jest i nie "lepiej tego nie ruszać", bo póki to pozostaje w Tobie  - wszystkie te ograniczające kody oparte na lęku rządzą Twoim życiem, rządzą z podświadomości, a Ty nazywasz to losem.

Dopóki nieświadomego nie uczynisz świadomym,
rządzi ono Twoim życiem,
a Ty nazywasz to losem.

C.Gustaw Young

Czakra to jakby taki wentylator - przez lata na jego śmigłach zebrały się tony kurzu lęków i obaw, pracując z przestrzenią danej czakry, mocno kręcisz śmigłami swojego wentylatora, no więc nic dziwnego, że najpierw lecą śmieci - to zdrowa i naturalna reakcja.
Pozwól, by cały ten szlam wewnętrznego bagna, które gniło w środku tyle lat, wreszcie opuścił Twój organizm i przestrzeń Twoich myśli - a droga jest jedna - przez świadomość.

Uświadamiając sobie to, co Cię dotąd ograniczało - robisz świadome porządki w podświadomości.
Nie, nie jest to trudne, wbrew temu w co każą wierzyć psychoanalitycy (ale należy ich zrozumieć, gdyby było to łatwe, to nie mogliby tyle brać za sesje :)

Otwarcie czakr wymaga zafundowania swojemu wewnętrznemu domowi dokładnych wiosennych porządków.

Można to porównać do wiosennych porządków w szafach. Wyrzucasz z szafy stertę ciuchów i najnormalniej w świecie decydujesz, w których jeszcze będziesz chodzić, a z którymi pora się rozstać.
To jest naprawdę zawsze kwestia podjęcia wewnętrznej arbitralnej decyzji, że: "nie temu przekonaniu to już nie chcę hołdować, bo jest po prostu głupie i mnie ogranicza".

Tylko nie baw się przed sobą w teatrzyk - "ale ja jestem ofiarą i to przekonanie mnie prześladuje i nie chce opuścić mojej świadomości"

Robienie pewnych rzeczy, reagowanie w określony sposób na zdarzenia w efekcie przynosi takie, a nie inne uczucia, przekonania i samopoczucia. Póki robisz coś dokładnie w ten sam sposób i reagujesz na to dokładnie tak samo, to wciąż będziesz mieć te same samopoczuciowe efekty.
Aby wyjść z zaklętego kręgu gryzących mrówek ograniczających poglądów, musisz zrobić coś dziś inaczej; inaczej zareagować; popatrzeć na całość z innej perspektywy.
I to teraz, nie jutro - chwila mocy jest tylko teraz!

Teraz podejmij decyzję: "w tym przekonaniu jest mi do twarzy, a tego już w sobie nie chcę, bo tyle lat mnie cisnęło".
Gdy pojawia się coś, czego nie chcesz w Twoich myślach - pojawia się to po to, by uświadomić Ci, czego tak naprawdę chcesz. (W zasadzie powinien być o tym oddzielny wykład,  i z reszta wiele już ich było, ale co tam).

Więc ustal w trakcie tych porządków to, czego naprawdę, ale tak naprawdę chcesz i wizji pod powiekami nakieruj całą uwagę swojej intencji na to, czego dla siebie chcesz, następnie półszeptem wypowiedz słowa:

Mam zamiar...

w miejsce kropek wstaw to czego chcesz, tylko uważnie kieruj rumakiem swojego umysłu, by nie pogalopował na pola małej wiary, bo od tego potem w głowie rosną kalafiory myśli zwątpienia.
jak masz zamiar to masz zamiar i już, tak samo jak masz zamiar usmażyć jajecznicę. Nie zastanawiasz się "och jakaś magiczna siła powstrzyma mnie przed jajecznicą", nie, po prostu z jakiś czas smażysz sobie jajecznicę. W tym prostym procesie nic nie byłoby dziwnego, gdyby nie drobny fakt, że niestety nie kończysz się na tym co nazywasz ciałem fizycznym. I kiedy Masz zamiar, to masz zamiar całą swoją przestrzenią, która tak się składa, że zawiera w sobie całkiem spory kawałek kosmosu. Więc jak masz zamiar, to masz zamiar również całym kosmosem, czy zdajesz sobie z tego sprawę Człowieku czy nie. Masz zamiar wszystkimi czakrami, tą międzygalaktyczną też.
Uruchamiasz wtedy potężnie rzeki kosmicznych energii, które mają wpływ na określony przebieg zdarzeń - tak samo w przypadku zwykłej jajecznicy, jak i synchronicznego spotkania Miłości swojego życia "przez tzw przypadek".

Nie ma lepszego czasu niż obecnie, aby to zadanie wykonać. Otwarcie czakr i zgoda na to, by wypełnione wiedzą i informacjami kosmiczne ener­gie wpłynęły w głąb Twego ciała jak świeży, chłodny strumień kryształowo czystej, tętniącej życiem wody, który ostatecznie odświeży ducha i umocni twe życie, pozwoli ci w pełni dotknąć prawd tego czasu.