Przejdź do treści

Losar – medytacja na nów i na Nowy Rok tybetański

Tashi Deleg! Witajcie!

To tradycyjne tybetańskie pozdrowienia. Dziś po tybetańsku, ponieważ właśnie mamy Losar – czyli tybetański Nowy Rok.
W starożytnych czasach, kiedy brzoskwiniowe drzewka zakwitały, uważano, że nowy rok się rozpoczął. Po ustystematyzowaniu tybetańskiego kalendarza, datę rozpoczęcia nowego roku ustalono na pierwszy dzień, pierwszego Księżyca. Co oznaczało dzień nowiu na jeden miesiąc przed wiosenną równonocą. – Tak kalendarz tybetański jest księżycowy, a nie solarny i jest dostosowany do autentycznych biologicznych cykli planety w powiązaniu z całą kosmologią międzyplanetarnych oddziaływań.

Zapraszam na energetyzującą i oczyszczającą Medytację na nowiu w tybetański Losar

spotykamy się we wtorek (21.02.2012 godz.20.00)
w Mikroklimacie (Warszawa , ul. Tarczyńska 9 – na tyłach hotelu Sobieski

[readon url=”https://instytutarete.pl/aktualnoci/wieczory-z-medytacj/328-losar-medytacja-na-now-i-na-nowy-rok-tybetanski.html#rezerwacja”]Zarezerwuj miejsce na to spotkanie[/readon]

Obchody Losaru składają się z dwóch etapów: w pierwszym się sprząta, a w drugim podnosi energię.

I taka też będzie nasza medytacja. Najpierw posprzątamy balast naszego psychicznego mentalno-emocjonalnego bałaganu – przy użyciu tybetańskiej wizualizacji pięciu świateł; a potem podniesiemy w sobie energię “nieco” wyżej, a jak dobrze wiecie, nie ma lepszego sposobu na podniesienie wibracji niż…
…błogość i radość 🙂

Przepełnimy swoje ciała błogością, jak piękne kryształowe kielichy najdroższym szampanem..w końcu sylwester 🙂

Przewidziana jest również obecność gości specjalnych – Tybetańskich Strażników.
Od razu uprzedzam dociekliwość zachodnich umysłów – nie Strażników nie widać (chyba, że Twoja szyszynka działa w pełni sprawnie). Ale nie myśl też, że to jacyś “wyobrażeni przyjaciele z z dzieciństwa” – Strażnicy są prawdziwi aż nad to. Moja ostatnia “impreza” losarowa ze Strażnikami zakończyła się tym, że wylądowałam z tatuażem na plecach… oczywiście po tybetańsku …  (ale dalej barrdzo mi się podoba 🙂
Nie, Ty nie skończysz z tatuażem, no chyba, że jest on jakoś wpisany w Twoją ścieżkę.
Nawiasem mówiąc, to dobrze, że Syrażnicy są niewidoczni, bo za ptrzystojni to oni nie są 🙂

 


 

No i jeszcze drugie dno naszego Wieczoru z Medytacją na nowiu – szczególna, bo {tip Palindromy::wyrażenia, które czytane wspak znaczą to samo}palindromiczna{/tip} data 21.02.2012

Numerologicznie data nam się redukuje do 1, czyli nowe początki (przez “przypadek” idealnie pasuje do nowego roku).
Ale z racji swojej palindryczności to data lustro, czas, w którym możesz się sobie przyjrzeć, czas na itrospekcję – czyli zanim wejdziemy w ostateczny cykl nowego początku, powinniśmy tak na fest przyjrzeć się temu, co zostało za nami – taki remanent sumienia, przed wiosennym wietrzeniem magazynów pamięci.

 


 

Medytacja razem z ćwiczeniami towarzyszącymi trwa ok. 60 minut
nie potrzebujesz żadnego doświadczenia, ani specjalistycznego sprzętu,
weź swój umysł – to wystarczy 🙂
chyba, że masz zwyczaj marznąć, to możesz również wziąć ze sobą koc

Twoja inwestycja: 30zł

{rsform 18}

Cykl “Wieczory z Medytacją” to medytacje prowadzone – czyli w przyjemnym rozluźnieniu słuchasz barwnych, poetyckich opowieści nasączonych pozytywnym psychologiczno-motywacyjnym kodowaniem, jak dobry tort ponczem – dzięki czemu, Twoja podświadomość, zostaje naładowana nowymi WZORAMI MYŚLI, które służą Ci i wspierają Cię.
Pozytywne efekty przychodzą całkowicie automatycznie i nie wymagają Twojego świadomego zaangażowania – ponieważ właśnie tak działa Twoja podświadomość – powiela wzorce i schematy myślowe, które raz zostały w niej zasiane; właśnie dlatego tak wiele można zdziałać, jeśli tylko właściwie wykorzystuje się potęgę podświadomości!

Koszyk